Magdalena Zapadka – Trener Mentalny i Biznesowy | Mentor Power Skills

EMOCJE-INTELIGENCJA-EMOCJONALNA-STRES-PRESJA-ODPORNOŚĆ-PSYCHICZNA-TRENER-MENTALNY-ROZWÓJ-OSOBISTY-MAGDALENA-ZAPADKA-LIDERKA-PSYCHOLOGIA-SPORTU

Codzienność potrafi zaskakiwać, raz zachwyca, innym razem przytłacza. Przechodzisz od euforii do irytacji w ciągu kilku minut. Czasem nie wiesz, skąd wzięło się nagłe poczucie pustki, a innym razem emocje zdają się przejmować nad Tobą kontrolę. Brzmi znajomo? Nie jesteś sama.

Emocje towarzyszą każdej z nas, w pracy, w relacjach, w chwilach ciszy i w zgiełku codziennych obowiązków. Są jak cichy przewodnik po świecie wewnętrznym, który nie zawsze rozumiemy, ale który wpływa na każdą decyzję, każde słowo, każdy gest. Choć bywają nieuchwytne, to właśnie one kształtują nasze życie bardziej niż jakiekolwiek zewnętrzne okoliczności.

Zrozumienie emocji to nie psychologiczna fanaberia ani moda z Instagrama. To realna siła, która może pomóc Ci lepiej funkcjonować, budować zdrowsze relacje i, co najważniejsze, poczuć się bardziej sobą. Kiedy potrafisz nazwać to, co czujesz, nagle wszystko zaczyna mieć sens – wybory, reakcje, nawet to, co wcześniej wydawało się irracjonalne.

To nie jest wiedza tylko dla psycholożek, trenerek rozwoju czy kobiet „z branży”. To coś, co każda z nas może, i powinna poznać. Bo im lepiej rozumiesz swoje emocje, tym mniej one Tobą rządzą, i tym bardziej stajesz się autorką własnej historii.




CZYM SĄ EMOCJE?

Emocje to krótkotrwałe, intensywne reakcje organizmu na istotne dla nas zdarzenia, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Nie są przypadkowe, to rezultat milionów lat ewolucji, które ukształtowały je jako mechanizm przetrwania. Gdybyś nie czuła strachu, nie unikałabyś zagrożeń. Gdyby nie radość, nie wiedziałabyś, co warto powtarzać.

W literaturze psychologicznej emocje są definiowane jako złożone zjawiska obejmujące:

  • komponent fizjologiczny (np. przyspieszone tętno, napięcie mięśni)
  • komponent poznawczy (czyli interpretację sytuacji)
  • komponent behawioralny (czyli reakcję zewnętrzną, np. uśmiech, łzy)
  • oraz subiektywne przeżycie (jak np. uczucie szczęścia czy gniewu).


Jedną z najbardziej znanych klasyfikacji emocji zaproponował Paul Ekman, który na podstawie badań międzykulturowych wyróżnił tzw. emocje podstawowe – uniwersalne dla wszystkich ludzi, niezależnie od kultury:

  • radość
  • smutek
  • strach
  • złość
  • zaskoczenie
  • wstręt

Te emocje są rozpoznawalne na podstawie mimiki twarzy i mają silne podłoże biologiczne. Współczesne modele, jak np. koło emocji Plutchika, rozwijają tę klasyfikację, pokazując emocje jako spektrum, łączące się, przenikające, tworzące emocje złożone (np. miłość jako połączenie radości i zaufania).



RÓŻNICE MIĘDZY EMOCJAMI, A UCZUCIAMI

Choć w języku potocznym często używa się tych pojęć zamiennie, w psychologii emocje i uczucia to nie to samo.

  • Emocjekrótkotrwałe, intensywne, pojawiają się automatycznie i są reakcją na bodziec. Na przykład poczucie lęku, gdy słyszysz huk.
  • Uczucia są bardziej subtelne, długotrwałe i refleksyjne. Często wynikają z przetworzenia emocji. Na przykład uczucie smutku, które zostaje z Tobą po rozstaniu.


Emocja to impuls. Uczucie to opowieść, którą tworzy Twój umysł wokół tego impulsu.

Rozróżnienie to ma ogromne znaczenie w pracy nad świadomością emocjonalną. Emocje pojawiają się i znikają, ale uczucia, które z nich wynikają, mogą trwać całe tygodnie, a nawet lata, wpływając na Twoje decyzje, relacje i samoocenę.




Inteligencja emocjonalna (EQ, z ang. Emotional Quotient) to zdolność do rozpoznawania, rozumienia i zarządzania własnymi emocjami, a także rozumienia emocji innych osób. W przeciwieństwie do klasycznego ilorazu inteligencji (IQ), który mierzy zdolności poznawcze, EQ koncentruje się na relacjach międzyludzkich, samoświadomości i umiejętności funkcjonowania w świecie społecznym.

Pojęcie to zostało spopularyzowane przez Daniela Golemana, amerykańskiego psychologa i autora bestsellerowej książki „Emotional Intelligence” (1995). Jednak jego korzenie sięgają wcześniej – do badań Petera Saloveya i Johna D. Mayera, którzy jako pierwsi naukowo zdefiniowali EQ w 1990 roku jako:




„Zdolność do monitorowania własnych i cudzych emocji, rozróżniania ich i wykorzystywania tych informacji do kierowania myśleniem i działaniem.”




Dlaczego to takie ważne? Bo emocje są obecne wszędzie – w pracy, w domu, w związkach. Osoby o wysokiej inteligencji emocjonalnej:

  • lepiej radzą sobie ze stresem,
  • łatwiej nawiązują i utrzymują relacje,
  • szybciej rozwiązują konflikty,
  • są bardziej odporne psychicznie,
  • i – co potwierdzają badania – często osiągają większy sukces zawodowy niż osoby z wysokim IQ.


Badania opublikowane w czasopiśmie Journal of Organizational Behavior wykazały, że wysoki poziom EQ wiąże się z lepszą wydajnością w pracy, zdrowszymi relacjami i większym zadowoleniem z życia (Joseph & Newman, 2010). Co ważne – EQ nie jest cechą wrodzoną. Można ją rozwijać przez całe życie.



SKŁADNIKI INTELIGENCJI EMOCJONALNEJ

Daniel Goleman wyróżnił pięć kluczowych obszarów EQ, które wzajemnie się uzupełniają:

  1. Samoświadomość (self-awareness)
    Zdolność do rozpoznawania i nazywania własnych emocji oraz ich wpływu na zachowanie. To umiejętność zauważenia – „Teraz jestem zła, ale to nie znaczy, że muszę krzyczeć”.
  2. Samoregulacja (self-regulation)
    Kontrola nad emocjami i impulsami. Nie chodzi o ich tłumienie, ale o świadome kierowanie nimi, np. ochłonięcie przed rozmową lub przerwanie spirali złości.
  3. Motywacja (motivation)
    Wewnętrzna siła napędzająca do działania, nie tylko dla nagród zewnętrznych, ale z potrzeby rozwoju, osiągnięcia celu, pokonywania trudności. Osoby z wysokim EQ nie poddają się przy pierwszej przeszkodzie.
  4. Empatia (empathy)
    Umiejętność rozumienia i odczuwania emocji innych osób. To fundament udanych relacji, zarówno zawodowych, jak i prywatnych.
  5. Umiejętności społeczne (social skills)
    Zdolność do budowania i utrzymywania relacji, komunikowania się jasno i skutecznie, rozwiązywania konfliktów i pracy zespołowej.

Te pięć kompetencji emocjonalnych tworzy solidny fundament nie tylko dla zdrowego życia emocjonalnego, ale też dla efektywnego funkcjonowania w pracy, rodzinie i społeczeństwie.




Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego czasem wybuchasz złością w sytuacjach, które wydają się błahe? Albo skąd bierze się nagła frustracja, choć wszystko „na papierze” wygląda dobrze? Właśnie w takich momentach na pierwszy plan wychodzi znaczenie samoświadomości emocjonalnej. To nie jest magiczna umiejętność dostępna tylko dla terapeutek i trenerek rozwoju. To realna zdolność, którą można rozwijać, i która może całkowicie zmienić jakość codziennego życia.

Rozpoznawanie emocji zaczyna się od zatrzymania się, dosłownie. W natłoku obowiązków i ciągłej presji działania łatwo przegapić sygnały, które wysyła ciało i umysł. A przecież emocje nie pojawiają się znikąd. Zawsze są odpowiedzią na sytuację, myśl, wspomnienie, a czasem na coś, co dzieje się w tle od dawna.

Psychologowie podkreślają, że pierwszym krokiem do świadomego zarządzania emocjami jest ich nazwanie. Kiedy potrafisz powiedzieć sobie „czuję niepokój” zamiast „czuję się źle”, uruchamiasz proces integracji emocji z myśleniem. Badania neuropsychologiczne (m.in. Lieberman i wsp., UCLA) wykazały, że samo nazwanie emocji obniża jej intensywność, bo aktywuje korę przedczołową, czyli centrum analitycznego myślenia.

Pomocna może być technika „stop-klatki”, czyli świadomego zatrzymania się w trudnym momencie i zadania sobie kilku prostych, ale głębokich pytań – Co teraz czuję? Gdzie w ciele to czuję? Co mogło to wywołać? Nie chodzi o nadmierne analizowanie, ale o delikatne skierowanie uwagi do wewnątrz, z ciekawością, a nie oceną. Z czasem możesz zauważyć, że Twoje emocje stają się bardziej rozpoznawalne, a przez to mniej chaotyczne.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów budowania samoświadomości emocjonalnej jest prowadzenie dziennika emocji. Nie musi być codzienny, ani długi – wystarczy kilka słów o tym, co dziś czułaś, w jakich sytuacjach i jak to wpłynęło na Twoje działania. Taka praktyka uczy nie tylko identyfikacji emocji, ale też ich powtarzających się wzorców. Po pewnym czasie zauważysz, że niektóre sytuacje wywołują w Tobie podobne reakcje i zaczniesz rozumieć, dlaczego.

Ciekawą praktyką jest też korzystanie z tzw. mapy emocji lub „koła emocji” Plutchika, narzędzia wizualnego, które pomaga precyzyjnie nazwać to, co się dzieje wewnątrz. Zamiast mówić „jestem zła”, możesz odkryć, że to złość mieszana z rozczarowaniem i poczuciem niesprawiedliwości. Taka precyzja daje ogromną siłę, bo im lepiej rozpoznajesz emocje, tym mniej one Tobą rządzą.

Psychologia mówi jasno, że emocje, których nie rozpoznajesz, mają nad Tobą władzę. Emocje, które potrafisz nazwać i zaakceptować stają się Twoim sprzymierzeńcem. I nie musisz być perfekcyjna w ich odczytywaniu. Wystarczy zacząć od szczerości wobec siebie i odrobiny codziennej uważności.




Nie da się oddzielić emocji od komunikacji. Nawet jeśli nie wypowiesz ani jednego słowa, Twoje emocje i tak „mówią” przez ton głosu, spojrzenie, napięcie ciała, gesty czy milczenie. Emocje są nieodłącznym elementem każdej interakcji międzyludzkiej i mają ogromny wpływ na to, jak się ze sobą porozumiewamy, czy czujemy się zrozumiane, i czy potrafimy słuchać, naprawdę, a nie tylko „czekać na swoją kolej”.

Gdy emocje są silne, łatwo o nieporozumienia. Złość może brzmieć jak atak, smutek jak pretensja, a lęk, jak wycofanie. Komunikacja pod wpływem nieuświadomionych emocji często staje się impulsywna, chaotyczna albo raniąca. I to nawet wtedy, gdy intencje są zupełnie inne. Dlatego tak ważne jest, by najpierw zrozumieć, co się dzieje wewnątrz, zanim zaczniemy mówić na zewnątrz.

Świadome wyrażanie emocji nie oznacza zalewania innych swoimi przeżyciami. Chodzi raczej o uczciwość wobec siebie i drugiego człowieka, o mówienie wprost, ale z szacunkiem. W psychologii relacji od lat podkreśla się wartość komunikatów typu „ja”, zamiast „Ty mnie ranisz”, można powiedzieć „Czuję się zraniona, kiedy to słyszę”. To drobna różnica, ale zmienia wszystko: otwiera przestrzeń na dialog zamiast wywoływać obronę.

Umiejętność skutecznego wyrażania emocji to również umiejętność słuchania emocji drugiej osoby. Bo emocje choć bywają intensywne, rzadko są groźne. Jeśli potrafimy je przyjąć, a nie odrzucać, budujemy zaufanie. W praktyce oznacza to rezygnację z oceniania, przerywania czy „naprawiania” cudzych emocji. Czasem największym wsparciem jest po prostu obecność i słowo – „Rozumiem, że to dla Ciebie trudne”.

W relacjach prywatnych i zawodowych najwięcej napięć nie bierze się z samych faktów, tylko z tego, jak o nich rozmawiamy. I właśnie tu emocje stają się językiem mogą tworzyć bliskość albo mury. Wybór często zależy nie od tego, co czujemy, ale jak się z tym obchodzimy.

To, jak mówisz o swoich emocjach, z otwartością, łagodnością, ale i konkretem, może zmienić nie tylko jedną rozmowę, ale całe relacje. A kiedy zaczynasz mówić o sobie prawdziwie i słuchać innych uważnie, buduje się coś więcej niż komunikacja, rodzi się porozumienie.




Nie trzeba być terapeutą czy lekarzem, żeby zauważyć, że emocje mają ogromny wpływ na samopoczucie, nie tylko psychiczne, ale też fizyczne. Długotrwały stres, tłumiona złość, nieprzeżyty smutek czy przewlekłe poczucie winy potrafią z czasem odbić się na zdrowiu ciała. Ale to nie tylko intuicja i potwierdzają to liczne badania naukowe.

W psychologii mówi się dziś coraz więcej o emocjonalnym zdrowiu psychicznym, które oznacza zdolność do doświadczania, rozumienia i regulowania emocji w sposób wspierający nie tłumiący, ale też nie przytłaczający. To właśnie ta umiejętność staje się jednym z kluczowych czynników chroniących przed zaburzeniami nastroju, lękiem czy wypaleniem psychicznym.

Związek między emocjami, a stresem jest dobrze przebadany. Nasz organizm reaguje na emocjonalne napięcia bardzo konkretnie aktywując układ współczulny, czyli tzw. reakcję „walcz lub uciekaj”. Podnosi się poziom kortyzolu (hormonu stresu), przyspiesza tętno, mięśnie napinają się, a trawienie zwalnia. Krótkotrwała reakcja stresowa jest naturalna i potrzebna, ale gdy staje się chroniczna zaczyna szkodzić. I właśnie wtedy emocje, których nie umiemy rozpoznać i przeżyć, zaczynają dosłownie „odkładać się” w ciele.

Badania opublikowane m.in. w Journal of Psychosomatic Research oraz Psychoneuroendocrinology wskazują, że tłumienie emocji (szczególnie gniewu i smutku) zwiększa ryzyko chorób serca, zaburzeń trawiennych, bezsenności oraz osłabienia odporności. Emocje nierozładowane szukają ujścia, często właśnie przez ciało. Z kolei zdrowe wyrażanie i rozumienie emocji wzmacnia układ odpornościowy i obniża ryzyko depresji.

Emocje odgrywają też ogromną rolę w rozwoju zaburzeń psychicznych, ale nie na zasadzie prostego „emocje = choroba”. Chodzi raczej o to, że długotrwałe ignorowanie sygnałów emocjonalnych może prowadzić do przeciążenia psychicznego. Osoby, które nie pozwalają sobie na wyrażanie słabości, smutku, frustracji czy lęku, częściej zmagają się z zaburzeniami lękowymi, depresją czy wypaleniem emocjonalnym.

Co ciekawe, emocje pozytywne mają równie realny wpływ na zdrowie. Badania Barbary Fredrickson, jednej z czołowych badaczek psychologii pozytywnej, pokazują, że regularne doświadczanie emocji takich jak wdzięczność, radość, ciekawość czy spokój nie tylko poprawia nastrój, ale też zwiększa odporność organizmu, poprawia funkcjonowanie układu krążenia i reguluje poziom hormonów stresu. To nie oznacza, że trzeba być cały czas „happy”, ale że warto dawać sobie przestrzeń na świadome wzmacnianie pozytywnych stanów emocjonalnych.

Dbając o emocje, dbasz o zdrowie, psychiczne i fizyczne. To nie luksus ani moda, to jeden z fundamentów dobrostanu. A świadomość emocjonalna, zamiast być tylko ciekawostką, staje się realnym narzędziem profilaktyki zdrowotnej, równie ważnym jak ruch, dieta czy sen.




Emocje nie są przeszkodą w życiu. Nie są też „słabością”. To drogowskazy. Precyzyjne, subtelne i jeśli nauczysz się je czytać, potężne źródło wewnętrznej mądrości. Świat nagradza tempo, produktywność i logiczne myślenie, umiejętność czucia, rozumienia i przeżywania, dlatego emocji i silny mental stają się prawdziwą przewagą, przewagą osobistą, zawodową i relacyjną.

Rozwój emocjonalny i mentalny to nie chwilowy trend. To konkretna inwestycja w jakość Twojego życia tak samo realna jak nauka języka, zmiana diety czy plan emerytalny. Różnica polega na tym, że rozwój emocjonalny nie daje „efektów” na pokaz. Daje coś o wiele cenniejszego: spokój wewnętrzny, samoświadomość i siłę, która nie potrzebuje udowadniać niczego nikomu.

Im lepiej znasz siebie, swoje reakcje, emocje, potrzeby, tym mniej jesteś podatna na chaos z zewnątrz. Łatwiej stawiasz granice. Trafniej wybierasz ludzi, którym ufasz. Wiesz, co Cię wspiera, a co osłabia. I przestajesz żyć według oczekiwań innych, bo masz dostęp do swojej prawdy.

Wysoka inteligencja emocjonalna nie oznacza, że „wszystko masz pod kontrolą”. Oznacza, że nawet kiedy kontrola znika, nie tracisz siebie. To właśnie dlatego osoby rozwinięte emocjonalnie lepiej radzą sobie w kryzysach, budują głębsze relacje i rzadziej wypalają się psychicznie. Nie dlatego, że nie mają problemów, tylko dlatego, że umieją ze sobą być, nawet gdy jest trudno.

Inwestując w rozwój emocjonalny, inwestujesz w najbardziej fundamentalną relację w swoim życiu, relację z samą sobą. A z tej relacji wypływa wszystko inne, jak kochasz, jak pracujesz, jak odpoczywasz, jak się bronisz i jak sięgasz po to, co naprawdę Twoje.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto poświęcać czas, uwagę i energię na pracę z emocjami i swoim mindsetem odpowiedź brzmi – nie tylko warto – to jest konieczne! Bo to właśnie emocje są tym, co łączy Cię z życiem. I gdy naprawdę zaczniesz je rozumieć, zaczynasz rozumieć siebie. A wtedy nic, co ludzkie, nie będzie Ci obce.

Emocje nie są przeszkodą w życiu. Nie są też „słabością”. To drogowskazy. Precyzyjne, subtelne i – jeśli nauczysz się je czytać – potężne źródło wewnętrznej mądrości. W świecie, który nagradza tempo, produktywność i logiczne myślenie, umiejętność czucia, rozumienia i przeżywania emocji staje się prawdziwą przewagą – osobistą, zawodową, relacyjną.

Rozwój emocjonalny to nie chwilowy trend. To konkretna inwestycja w jakość Twojego życia – tak samo realna jak nauka języka, zmiana diety czy plan emerytalny. Różnica polega na tym, że rozwój emocjonalny nie daje „efektów” na pokaz. Daje coś o wiele cenniejszego: spokój wewnętrzny, samoświadomość i siłę, która nie potrzebuje udowadniać niczego nikomu.

Im lepiej znasz siebie – swoje reakcje, emocje, potrzeby – tym mniej jesteś podatna na chaos z zewnątrz. Łatwiej stawiasz granice. Trafniej wybierasz ludzi, którym ufasz. Wiesz, co Cię wspiera, a co osłabia. I przestajesz żyć według oczekiwań innych – bo masz dostęp do swojej prawdy.

Wysoka inteligencja emocjonalna nie oznacza, że „wszystko masz pod kontrolą”. Oznacza, że nawet kiedy kontrola znika – nie tracisz siebie. To właśnie dlatego osoby rozwinięte emocjonalnie lepiej radzą sobie w kryzysach, budują głębsze relacje i rzadziej wypalają się psychicznie. Nie dlatego, że nie mają problemów – tylko dlatego, że umieją ze sobą być, nawet gdy jest trudno.

Inwestując w rozwój emocjonalny, inwestujesz w najbardziej fundamentalną relację w swoim życiu: relację z samą sobą. A z tej relacji wypływa wszystko inne – jak kochasz, jak pracujesz, jak odpoczywasz, jak się bronisz i jak sięgasz po to, co naprawdę Twoje.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto poświęcać czas, uwagę i energię na pracę z emocjami – odpowiedź brzmi: nie tylko warto. To jest konieczne. Bo to właśnie emocje są tym, co łączy Cię z życiem. I gdy naprawdę zaczniesz je rozumieć – zaczynasz rozumieć siebie. A wtedy nic, co ludzkie, nie będzie Ci obce.




Potrzebujesz profesjonalnego wsparcia w zakresie rozwoju mentalnego, osobistego czy umiejętności liderskich? Myślisz o zmianie, a nie wiesz jak i od czego zacząć? Stoisz w miejscu i boisz się zrobić kolejny? A może po prostu chcesz w końcu zacząć robić to, co od lat pozostaje tylko w sferze Twoich marzeń? Chcesz osiągać niezwykłe cele? Nie czekaj – weź życie w swoje ręce!

Zapraszam do współpracy!

Pracuję w biznesie, sporcie, modelingu, z ludźmi mediów, estrady… i nie tylko. Jestem Certyfikowaną Trenerką Mentalną, Licencjonowaną Konsultantką i Trenerką Odporności Psychicznej, Trenerką Biznesu w zakresie Kompetencji Liderskich i Społecznych, Specjalistą Psychologii Sportu i Mistrzostwa. Mentorką umiejętności ludzkich – osobą, która towarzyszy innym w głębokiej zmianie osobistej i zawodowej.

Specjalizuję się w rozwoju umiejętności społecznych (miękkich) i psychologii mistrzostwa. Maksymalizuję potencjał, oswajam wewnętrznych sabotażystów i pomagam osiągać niezwykłe cele, ambitnym ludziom.


Ⓜ️ hello@magdalenazapadka.com

🌐 www.magdalenazapadka.com

MENTAL PRO • Magdalena Zapadka • Trener Mentalny • Trening Mentalny • Trener Biznesu People Skills • Performance Power Skills Mentor • Rozwój Osobisty • Odporność Psychiczna • Wewnętrzna Siła • Emocje • Stres • Presja • Psychologia Sportu i Biznesu • FRIS • Przywództwo • Zarządzanie Talentami • Budowanie Zespołu • Sukces • Psychologia Mistrzostwa • Potencjał • Komunikacja • Mindset • MTQ Family Group – MTQ48 MTQ48 PLUS MTQ48 SPORT • Nawyki

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze