Magdalena Zapadka – Trener Mentalny i Biznesowy | Mentor Power Skills

JAK RADZIĆ SOBIE ZE STRESEM, TREMĄ I PERSJĄ?



Masz ważne wystąpienie, egzamin, a może rozmowę, od której wiele zależy? Czujesz, jak serce przyspiesza, ręce lekko drżą, a w głowie pojawia się chaos? Czy to już stres? Trema? A może presja?

Te pojęcia często wrzucamy do jednego worka. Mówimy, że „jesteśmy zestresowani”, choć czasem to zupełnie inny mechanizm działa w tle. Czy wiesz, że różnica między stresem, a tremą może zadecydować o tym, jak skutecznie sobie z tym poradzisz?

Czasem, kiedy masz coś ważnego do powiedzenia, głos grzęźnie w gardle, serce bije jak szalone, a Twoje myśli biegną w zupełnie inną stronę niż powinny. Próbujesz się uspokoić, ale ciało ma własny plan. Dopadła Cię trema? Stres? Presja? Trudno powiedzieć, co dokładnie Cię dopada, ale jedno jest pewne, to coś potrafi skutecznie podciąć skrzydła!

Czytaj dalej, a pokażę Ci, co naprawdę kryje się za tymi trzema słowami, które tak często wrzucamy do jednego worka. Dowiesz się, jak odróżnić stres od tremy i presji, i dlaczego to rozróżnienie może zupełnie zmienić Twoje podejście.

Ten artykuł, to pigułka, konkretny przewodnik, który może Ci pomóc nie tylko lepiej zrozumieć siebie, ale też poczuć większą siłę i spokój, wtedy, gdy najbardziej ich potrzebujesz.




CZYM JEST STRES, TREMA, PRESJA? – DEFINICJA I RÓŻNICE

Zarówno stres, trema, jak i presja to pojęcia powszechnie używane zamiennie, często intuicyjnie. W praktyce psychologicznej jednak mają one odmienne znaczenia, źródła i mechanizmy działania. Zrozumienie tych różnic jest dość istotne, jeśli chcesz skutecznie pracować z napięciem emocjonalnym i odzyskać poczucie wpływu.

Stres to reakcja organizmu na sytuację postrzeganą jako trudna, niebezpieczna lub przekraczająca Twoje zasoby. Może mieć charakter fizjologiczny, emocjonalny i poznawczy. Kluczowe jest to, że stres sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły, a jego wpływ zależy od intensywności, czasu trwania i Twojej zdolności do radzenia sobie. Termin ten został wprowadzony do psychologii przez Hansa Selye’ego, który opisał tzw. ogólny zespół adaptacyjny, wskazując trzy fazy reakcji organizmu: alarm, adaptację i wyczerpanie. Krótkotrwały stres może mobilizować, zwiększać czujność i wydajność. Przewlekły stres natomiast prowadzi do wyczerpania fizycznego i psychicznego, zaburzeń snu, problemów trawiennych, chorób serca, a nawet depresji.

Trema to specyficzny, sytuacyjny rodzaj stresu, który pojawia się w kontekście ekspozycji społecznej, najczęściej przed wystąpieniem publicznym, rozmową kwalifikacyjną, egzaminem ustnym czy inną formą oceny. Z psychologicznego punktu widzenia trema jest kombinacją stresu i lęku społecznego. Osoby doświadczające tremy nie boją się samego działania (np. mówienia), lecz tego, jak zostaną ocenione. Charakterystyczne objawy tremy to drżenie głosu, suchość w ustach, przyspieszony puls, pustka w głowie, napięcie mięśniowe czy trudności z koncentracją. Co istotne, trema nie musi świadczyć o braku przygotowania. Nawet doświadczone osoby publiczne (polityczki, wykładowczynie, artystki) mogą jej doświadczać. Kluczowe jest nauczenie się rozpoznawania i regulowania tej reakcji, a nie jej eliminacja.

Presja to z kolei czynnik wywołujący stres, jest to nacisk, który pochodzi z zewnątrz (np. oczekiwania innych, normy społeczne, kultura korporacyjna) lub z wewnątrz (np. perfekcjonizm, potrzeba kontroli, lęk przed porażką). Presja nie jest emocją, ani reakcją fizjologiczną. To sytuacyjne lub psychiczne obciążenie, które sprawia, że czujesz się zobowiązana do działania w określony sposób, niezależnie od tego, czy jesteś na to gotowa. Można ją porównać do „ciężaru”, który narzuca tempo, standardy i cele, często sprzeczne z Twoimi potrzebami. Presja może działać motywująco, ale w nadmiarze prowadzi do lęku, przeciążenia i wypalenia.

Warto podkreślić, że te trzy zjawiska, choć różne, bardzo często współwystępują i wzajemnie się wzmacniają. Przykładowo, presja oczekiwań „muszę wypaść perfekcyjnie”, może uruchomić stres, który w sytuacji publicznej przechodzi w tremę. Odróżnienie ich pozwala nie tylko lepiej zrozumieć, co się z Tobą dzieje, ale też dobrać odpowiednie strategie radzenia sobie.




Trema to zjawisko dobrze znane, chyba każdemu. Niezależnie od doświadczenia, kompetencji czy pozycji zawodowej. Może pojawić się zarówno przed prezentacją w pracy, jak i na rodzinnej uroczystości, gdy trzeba powiedzieć kilka słów przy stole. Ale dlaczego w ogóle czujemy tremę? Co sprawia, że ciało zaczyna drżeć, serce przyspiesza, a w głowie pojawia się pustka?

Jedną z głównych przyczyn tremy jest lęk przed negatywną oceną. Wystąpienie publiczne, egzamin ustny czy nawet zabranie głosu w grupie uruchamiają u wielu osób mechanizm samoobserwacji i samooceny. Zaczynamy zastanawiać się, jak zostaniemy odebrane, czy mówimy wystarczająco mądrze, poprawnie, ciekawie. Z badań wynika, że ten rodzaj lęku jest silniejszy u kobiet, często wynika z kulturowych wzorców wychowania, w których od dziewczynek wymaga się większej zgodności, grzeczności, perfekcji.

Kiedy pojawia się sytuacja ekspozycji społecznej, nasz mózg, a konkretnie ciało migdałowate, rozpoznaje ją jako potencjalnie zagrażającą. Uruchamia wtedy tzw. reakcję walki lub ucieczki – nadnercza zaczynają produkować adrenalinę i kortyzol, serce przyspiesza, oddech staje się płytszy, mięśnie napinają się. To wszystko przygotowuje organizm do działania, ale w sytuacji wystąpienia publicznego ta mobilizacja bywa nadmierna. To dlatego głos zaczyna drżeć, ręce się pocą, a myśli znikają z głowy, nie dlatego, że jesteś słaba, tylko dlatego, że Twój mózg i ciało próbują Cię chronić.

Trema ma też swoje źródła psychologiczne. Często wynika z wcześniejszych negatywnych doświadczeń, np. ośmieszenia na forum klasy, nieudanej prezentacji, krytyki ze strony autorytetu. Utrwalone w pamięci emocjonalnej takie sytuacje sprawiają, że każda podobna okazja budzi napięcie i lęk. To, jak interpretujemy daną sytuację „muszę wypaść idealnie”, „nie mogę się pomylić”, „będą mnie oceniać” – wzmacnia odczuwanie tremy. Psychologia poznawcza zwraca uwagę, że wewnętrzne przekonania, często nieświadome, są kluczowe w tym, jak radzimy sobie z sytuacjami ekspozycji społecznej.

Nie bez znaczenia są też cechy osobowości. Osoby o wysokiej wrażliwości częściej doświadczają silniejszych reakcji fizjologicznych na bodźce, w tym również na stres. Z kolei perfekcjonizm, czyli przekonanie, że musisz być bezbłędna, idealna, niezawodna, sprawia, że każda pomyłka staje się potencjalną katastrofą. Taka presja wewnętrzna zwiększa napięcie i utrudnia dostęp do zasobów poznawczych np. pamięci roboczej, płynności wypowiedzi, co potęguje tremę.

Czy można przyzwyczaić sie do tremy? Tak, ale nie poprzez jej ignorowanie. Trema nie znika sama z siebie. Kluczem jest zrozumienie jej mechanizmów i nauczenie się świadomego regulowania reakcji ciała i umysłu. Osoby, które regularnie występują publicznie, często nie przestają czuć napięcia, ale zmieniają sposób, w jaki je interpretują. Zamiast traktować je jako zagrożenie, widzą w nich sygnał mobilizacji, pobudzenia i gotowości do działania. Wytrenowali to mentalnie!




Stres to nieodłączny element funkcjonowania człowieka. W swojej pierwotnej formie pełnił funkcję adaptacyjną, co pozwalało przetrwać w sytuacjach realnego zagrożenia. Współcześnie jednak, kiedy stresory mają najczęściej charakter psychologiczny i społeczny, jego działanie bywa nie tylko obciążające, ale wręcz szkodliwe dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Szczególnie dotyczy to kobiet, które częściej niż mężczyźni doświadczają przewlekłego napięcia związanego z przeciążeniem obowiązkami i oczekiwaniami społecznymi.

Z biologicznego punktu widzenia stres to reakcja organizmu na rzeczywiste lub wyobrażone zagrożenie. Inicjuje ją tzw. oś podwzgórze-przysadka-nadnercza (HPA), prowadząc do wzmożonego wydzielania ,kortyzolu oraz adrenaliny. Hormony te mobilizują organizm do działania – podnoszą ciśnienie krwi, przyspieszają akcję serca, zwiększają napięcie mięśniowe i czujność poznawczą. Jest to mechanizm przetrwania, który w krótkiej perspektywie może być pomocny, jednak w warunkach przewlekłego działania, staje się szkodliwy.

Badacze McEwen (1998) oraz Sapolsky (2004) opisali zjawisko tzw. „obciążenia allostatycznego”, czyli fizjologicznego kosztu długotrwałego działania hormonów stresu na organizm.

Przewlekły stres prowadzi do szeregu objawów, które mogą manifestować się zarówno na poziomie ciała, jak i funkcjonowania psychicznego. Do najczęstszych należą:



OBJAWY SOMATYCZNE:

• napięciowe bóle głowy, karku i szczęki

• zaburzenia snu (problemy z zasypianiem, wybudzanie się w nocy)

• kołatanie serca, podwyższone ciśnienie

• dolegliwości żołądkowo-jelitowe (np. zespół jelita drażliwego)

• chroniczne zmęczenie, osłabienie odporności



OBJAWY PSYCHICZNE

• trudności z koncentracją i podejmowaniem decyzji

• drażliwość, nadmierna reakcja emocjonalna

• obniżony nastrój, uczucie przytłoczenia

• poczucie braku kontroli i bezsilności

• symptomy lękowe lub depresyjne



Warto rozróżnić stres krótkotrwały, tzw. eustres, któryto sprzyja mobilizacji i efektywności, od stresu przewlekłego (dystresu), który wyniszcza organizm. W przypadku długofalowego działania stresorów, nawet niewielkich, dochodzi do przeciążenia układów fizjologicznych i psychicznych. Pojawiają się zaburzenia hormonalne, osłabienie układu odpornościowego oraz ryzyko wystąpienia chorób psychosomatycznych i psychicznych.

Nawet, według WHO (2020), chroniczny stres znacząco zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, depresji, wypalenia zawodowego, a także zaburzeń metabolicznych, takich jak insulinooporność.



KIEDY STRES STAJE SIE ZAGROŻENIEM?

• jego intensywność lub częstotliwość przekracza indywidualne możliwości adaptacyjne

• utrzymuje się przewlekle i nie znajduje ujścia w działaniach redukujących napięcie

• dotyczy wielu obszarów życia jednocześnie (praca, rodzina, relacje społeczne)

• wpływa negatywnie na jakość życia, relacje interpersonalne i funkcjonowanie zawodowe.


Sygnały ostrzegawcze, które wymagają reakcji, to m.in. uporczywa bezsenność, chroniczne zmęczenie, obniżony nastrój, drażliwość, częste infekcje, spadek koncentracji i wycofanie z relacji.




Trema to silne napięcie emocjonalne i fizjologiczne, które pojawia się najczęściej w sytuacjach społecznych, gdy czujemy się oceniane, eksponowane lub zobowiązane do działania pod presją. Choć najczęściej kojarzona jest z wystąpieniami publicznymi, może towarzyszyć także sytuacjom codziennym. Pojawia sie przed z oficjalnymi spotkaniami, egzaminami, ważnymi rozmowami, przed rozmową kwalifikacyjną, randką, podczas prezentacji pomysłów w pracy czy nawet przy zwykłej interakcji z grupą nieznanych osób. Jest to zjawisko powszechne, i co ważne, możliwe do opanowania.

Trema to nic innego jak konkretna forma reakcji stresowej, uruchamiana przez mechanizmy biologiczne (układ limbiczny, oś podwzgórze-przysadka-nadnercza, wydzielanie kortyzolu i adrenaliny). Ciało traktuje sytuację społeczną jako potencjalne zagrożenie i uruchamia mechanizm „walki lub ucieczki”.

Badania wykazują, że u kobiet może występować silniejsze pobudzenie układu autonomicznego w odpowiedzi na stres społeczny niż u mężczyzn (Kajantie & Phillips, 2006), co częściowo tłumaczy intensywność przeżywania tremy. Nie wynika to ze „słabości”, lecz z różnic biologicznych i hormonalnych, w tym wrażliwości na oksytocynę i kortyzol.

Oprócz fizjologii, ważną rolę odgrywa poznawcza interpretacja sytuacji, czyli to, co o niej myślimy i jak ją oceniamy:

🔹 Czy obawiamy się kompromitacji?

🔹 Czy zakładamy, że inni będą nas krytykować?

🔹 Czy stawiamy sobie nierealistycznie wysokie wymagania?

Takie myśli automatyczne wzmacniają napięcie i pogłębiają objawy tremy.



JAK RADZIĆ SOBIE Z TREMĄ? – UNIWERSALNE WSKAZÓWKI DLA KAŻDEGO

🔹 REGULACJA FIZJOLOGICZNA

Punktem wyjścia jest praca z ciałem, ponieważ to ono pierwsze reaguje na stres. Włączenie regulacji oddechu i napięcia mięśniowego może realnie obniżyć aktywację układu współczulnego (odpowiedzialnego za stres), a pobudzić przywspółczulny (odpowiedzialny za uspokojenie). Spróbuj wdrożyć:

• Oddychanie przeponowe, czyli wolne, rytmiczne wdechy i dłuższe wydechy, które uruchamiają nerw błędny i redukują tętno (Nestor et al., 2021).

• Progresywna relaksacja mięśni, to napinanie i rozluźnianie kolejnych partii mięśni (wg Jacobsona), co zmniejsza napięcie neuromięśniowe.

• Postura otwarta (power posing), czasem, przyjęcie postawy otwartej i stabilnej wpływa na poczucie kontroli i zmniejsza reakcję stresową.




🔹 PRACA Z MYŚLAMI (TECHNIKI POZNAWCZE)

Trema rzadko wynika z faktów, najczęściej z interpretacji. Techniki poznawczo-behawioralne od lat dostarczają skutecznych narzędzi w pracy z lękiem i tremą.

• Zidentyfikuj myśli automatyczne – „na pewno wypadnę źle”, „wszyscy mnie ocenią”.

• Podważ je faktami – czy rzeczywiście zawsze tak było? Czy inni są aż tak skupieni na mnie?

• Zamień je na myśli wspierające – np. „Nie muszę być perfekcyjna, wystarczy, że jestem wystarczająco dobra i przygotowana”.




🔹 PRAKTYKA EKSPOZYCYJNA I OSWAJANIE

Unikanie sytuacji, które wywołują tremę, tylko ją wzmacnia. To mechanizm błędnego koła lęku. Psychologia poznawcza i terapia ekspozycyjna wskazują, że stopniowe wchodzenie w trudne sytuacje pomaga obniżyć wrażliwość na stres. Od czego zacząć oswajanie tremy i stresu?:

Oswajaj tremę w bezpiecznych warunkach, np. poprzez rozmowę z zaufaną osobą, prezentowanie swojego zdania w małej grupie.

Wybieraj stopniowo trudniejsze sytuacje, ale nie przekraczaj swoich granic gwałtownie.

Po każdej ekspozycji zapisuj i analizuj – Co przewidywałam? Co się naprawdę wydarzyło? Czego się nauczyłam? Jak wypadłam?

Taka metoda (tzw. desensytyzacja) jest jedną z najskuteczniejszych klinicznie technik w pracy z lękiem społecznym.




🔹 AKCEPTACJA I WSPÓŁCZUCIE DLA SIEBIE

Często próbujemy „wypchnąć” tremę, czyli uznać, że nie powinna się pojawić, że to coś złego, że coś z nami nie tak. Tymczasem to emocja pierwotna i naturalna. W podejściu opartym na uważności i akceptacji ważne jest przyjęcie postawy akceptującej wobec własnych reakcji. Jak to wygląda w praktyce:

• Zamiast walczyć z napięciem, zauważ je, nazwij i zaakceptuj – „Czuję tremę. I to w porządku”.

• Zamiast dążyć do „braku lęku”, skup się na tym, co ważne mimo jego obecności.

• Wspieraj siebie jak bliską przyjaciółkę, bez surowości, bez perfekcjonizmu. Ucz się samowsparcia.



Trema nie oznacza braku kompetencji, dojrzałości, ani siły psychicznej. Jest wskaźnikiem, że coś jest dla Ciebie ważne, że zależy Ci na efekcie, odbiorze, jakości. I to jest w porządku. Kluczem jest nauczyć się regulować własne ciało, pracować z myślami, rozpoznawać emocje i działać mimo ich obecności, a nie wbrew nim.

Najskuteczniejsze podejście do tremy to połączenie pracy z ciałem, pracy z myślami, stopniowego oswajania sytuacji oraz akceptacji i łagodności wobec siebie. To podejście potwierdzone licznymi badaniami, ale też zgodne z codziennym doświadczeniem moimi i moich mentee. Osób, które chcą i skutecznie działają z wewnętrzną siłą, bez potrzeby udawania, że niczego się nie boją czy, ze nie czują tremy i stresu.




Wokół stresu, tremy i presji narosło mnóstwo przekonań i opinii, niektóre są prawdziwe, inne szkodliwe. Media społecznościowe, kultura sukcesu i powierzchowne poradniki często powielają uproszczenia, które nie mają pokrycia w badaniach.



STRES, NIE ZAWSZE JEST NIEBEZPIECZNY I NIE ZAWSZE SZKODZ?

🔍 Fakt: Bo nie zawsze szkodzi. Szkodzi przewlekły i niekontrolowany stres, ale nie każdy.

Stres to naturalna odpowiedź organizmu na wymagającą sytuację. Krótkotrwały, mobilizujący stres, czyli tzw. eustres, może poprawiać koncentrację, wydolność fizyczną i efektywność działania, np. podczas sportu, ważnych decyzji czy pracy twórczej.

Badania psychologiczki Kelly McGonigal ze Stanford University wykazały, że to nie sam stres jest największym problemem, ale sposób, w jaki go postrzegamy. Osoby, które wierzyły, że stres jest szkodliwy, doświadczały gorszych skutków zdrowotnych niż te, które uznawały stres za naturalny i chwilowy.

Wniosek: Kluczowe jest, czy potrafisz zarządzać stresem i jaką masz świadomość jego mechanizmów, nie to, czy go doświadczasz.




SILNA PSYCHIKA OZNACZA SPOKÓJ, BRAK TREMY I CAŁKOWITA ODPORNOŚĆ NA STRES

🔍 Mit: Brak tremy nie świadczy o sile psychicznej, wręcz przeciwnie, czasami, może świadczyć o braku zaangażowania.

Trema to sygnał, że sytuacja jest dla Ciebie ważna, że Ci zależy. Nawet osoby z ogromnym doświadczeniem i stabilnością emocjonalną, jak aktorki, sportowczynie, liderki, ekspertki przyznają, że przed ważnym wydarzeniem czują napięcie, czują stres, tremę czy presję. Nie jest ważne to, czy trema i presją się pojawiają, ale jak sobie z nimi radzisz i czy nie pozwalasz nim Tobą rządzić.

Według badań dr. Jamesa Grossa ze Stanford University, osoby o wysokiej odporności psychicznej nie unikają emocji, nie udają, ze ich nie ma, są ich świadom, potrafią je obserwować i przekształcać, bez tłumienia czy zaprzeczania.

Siła i odporność psychiczna nie polega na braku tremy czy stresu, tylko na umiejętności ich świadomego regulowania.




DZIECI UCZĄ SIĘ, JAK RADZIĆ SOBIE ZE STRESM OD RODZICÓW

🔍 Fakt: Tak, i to bardzo wcześnie.

Dzieci chłoną strategie radzenia sobie z emocjami poprzez obserwację dorosłych, szczególnie matek i ojców. Jeśli widzą, że rodzic w stresie wybucha gniewem, unika trudnych sytuacji lub zaniedbuje siebie, mogą przyswoić podobne wzorce.

Badania z University of Wisconsin-Madison (2021) pokazały, że dzieci matek doświadczających chronicznego stresu wykazują zmienioną aktywność w ciele migdałowatym, czyli strukturze mózgowej odpowiedzialnej za lęk i reakcje obronne.

Z kolei prace dr. Daniela Siegla wskazują, że „emocjonalna regulacja rodzica staje się emocjonalną regulacją dziecka”.

Wniosek: Jeśli chcesz, by Twoje dziecko potrafiło radzić sobie z presją i napięciem, najpierw pokaż mu, jak Ty to robisz – świadomie, spokojnie, bez przemocy wobec siebie.




PRESJA TO PRZYWILEJ

🔍 Częściowy fakt, częściowy mit. To popularne powiedzenie „Presja to przywilej” (Pressure is a privilege) zostało spopularyzowane przez legendarną tenisistkę Billie Jean King. Chodziło o podkreślenie, że presja pojawia się tam, gdzie mamy szansę zrobić coś ważnego, gdzie gramy o coś wartościowego. A więc w pewnym sensie jest dowodem zaufania, możliwości i liderstwa.

Ale nie każda presja działa motywująco. Gdy pojawia się bez wsparcia, w warunkach przeciążenia, nieadekwatnych oczekiwań lub braku wpływu, staje się toksyczna. Presję trzeba obserwować i nalizować pod wieloma względami.

Badania APA (American Psychological Association) potwierdzają, że przewlekła presja bez możliwości kontroli prowadzi do lęku, obniżonej samooceny i wypalenia, zwłaszcza u kobiet, które często mierzą się z wielowarstwowymi oczekiwaniami.

Presja może być przywilejem, pokazuje, że Ci zależy, co jest ok, ale tylko wtedy, gdy mamy zasoby i przestrzeń, by sobie z nią poradzić. W przeciwnym razie to tylko slogan, który pomija indywidualne ograniczenia.




KILKA, INNYCH POWIELANYCH MITÓW

„Trema mija z wiekiem” – niekoniecznie. Z wiekiem można zyskać większe narzędzia i świadomość, ale trema nadal może się pojawiać. Mało tego – w niektórych sytuacjach będzie, a w innych, możemy jej nie odczuwać.

„Stres to oznaka słabości” – wręcz przeciwnie, świadczy o reaktywności systemu nerwowego i często o wysokim poziomie zaangażowania.

„Presja motywuje do działania” – tylko do pewnego poziomu. Zbyt częsta, nadmierna presja często paraliżuje i moze obniżać skuteczność.

Im mniej emocji, tym lepiej sobie radzisz – Emocje nie są wrogiem efektywności, są niezbędnym elementem naszego funkcjonowania. Tłumienie emocji zwiększa poziom stresu, osłabia odporność psychiczną i prowadzi do wypalenia. Umiejętność ich rozpoznawania i regulowania to klucz, nie ich eliminowanie.

Tylko słabi ludzie się stresują – stres to uniwersalna reakcja biologiczna, a nie dowód słabości. Nawet najbardziej odporne psychicznie osoby doświadczają tremy, stresu czy tremy. Różni je sposób reagowania i narzędzia, jakimi dysponują. Słabością nie jest stres, tylko brak wsparcia w jego przeżywaniu.

Jak raz pokonasz tremę, to już nigdy nie wróci – trema to naturalna reakcja organizmu na ekspozycję publiczną, działanie na „widoku” i ryzyko oceny. Może osłabnąć z doświadczeniem, ale bywa zmienna i wraca nawet u osób z wieloletnią praktyką. Kluczem nie jest jej eliminacja, tylko oswajanie i zarządzanie nią.

Wystarczy pozytywne myślenie, by zawsze poradzić sobie – myślenie pozytywne może pomagać, ale nie zastąpi konkretnych strategii radzenia sobie w wymagających warunkach, takich jak techniki oddechowe, organizacja czasu, stawianie granic czy praca z przekonaniami. Samo „myśl dobrze” dość często przynosi frustrację, nie ulgę.

Stres dotyka tylko osoby słabo zorganizowane – wysoko zorganizowane, ambitne i odpowiedzialne osoby są często bardziej narażone na stres i presję, właśnie dlatego, że stawiają sobie wysoko poprzeczkę i rzadziej proszą o pomoc. Perfekcjonizm i nadmierna kontrola są jednymi z głównych źródeł chronicznego napięcia.

Jak masz pasję, to stres znika – nawet robiąc to, co się kocha, można doświadczać stresu, tremy i presji. Zwłaszcza gdy pasja staje się pracą, a oczekiwania, wewnętrzne lub zewnętrzne rosną. Nawet największa motywacja nie chroni przed napięciem, jeśli brakuje regeneracji i balansu.



Analiza i otwartośc na głębsze poznawanie siebie oraz rozpoznawanie faktów i mitów to podstawowe kroki do realnego zarządzania stresem, tremą i presją. Nie chodzi o to, by ich unikać, tylko by nauczyć się rozumieć, regulować i odzyskiwać poczucie wpływu. Świadomość mitów i zagrożeń oraz Twoja samoświadomość to Twoje największe zasoby, w drodze do celu.




Potrzebujesz profesjonalnego wsparcia w zakresie rozwoju mentalnego, osobistego czy umiejętności liderskich? Myślisz o zmianie, a nie wiesz jak i od czego zacząć? Stoisz w miejscu i boisz się zrobić kolejny? A może po prostu chcesz w końcu zacząć robić to, co od lat pozostaje tylko w sferze Twoich marzeń? Chcesz osiągać niezwykłe cele? Nie czekaj – weź życie w swoje ręce!

Zapraszam do współpracy!

Pracuję w biznesie, sporcie, modelingu, z ludźmi mediów, estrady… i nie tylko. Jestem Certyfikowaną Trenerką Mentalną, Licencjonowaną Konsultantką i Trenerką Odporności Psychicznej, Trenerką Biznesu w zakresie Kompetencji Liderskich i Społecznych, Specjalistą Psychologii Sportu i Mistrzostwa. Mentorką umiejętności ludzkich – osobą, która towarzyszy innym w głębokiej zmianie osobistej i zawodowej.

Specjalizuję się w rozwoju umiejętności społecznych (miękkich) i psychologii mistrzostwa. Maksymalizuję potencjał, oswajam wewnętrznych sabotażystów i pomagam osiągać niezwykłe cele, ambitnym ludziom.

Ⓜ️ hello@magdalenazapadka.com

🌐 www.magdalenazapadka.com




0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze