Magdalena Zapadka – Trener Mentalny i Odporności Psychicznej | Ekspert Rozwoju Potencjału i Psychologii Mistrzostwa w Biznesie i Sporcie

KOMUNIKACJA-ZARZĄDZANIE ZESPOŁEM-TRENERKA-MENTALNA-MENTORKA-MAGDALENA-ZAPADKA-LEADERSHIP-PRZYWÓDZTWO-KOBIET-SPORT-ZAWODNICZKA

Komunikacja, to dość szeroki do wyjaśnienia i opisania termin. To także, jeden z tych obszarów rozwojowo – szkoleniowych, który cieszy się niesłabnącym zaintersowaniem wśród moich szkoleń. Przyznam też, że bardzo tę tematykę „czuję”, lubię i nieustannie poszukuję ciekawych informacji w tym temacie.

Wczoraj czytałam interesujący artykuł w którym przytoczono wyniki najnowszych badań, dotyczących efektywności i zaangażowania w pracę osób, które najczęściej korzystają z komunikacji tekstowej. Badania przeprowadzone przez Florida International University College of Business pokazują, że czasem warto rozważyć wstrzymanie się od komunikowania poprzez technologię, jak np. przez powszechnie używane komunikatory.

Wyniki, które całkiem niedawno, bo w marcu 2022 zostały opublikowane w Organizational Behavior and Human Decision Processes, wskazują, że „nadmierne wykorzystanie komunikacji tekstowej – w tym poczty e-mail, smsów czy komunikatorów w przypadku złożonych zadań, takich jak wyjaśnienie problemu, znalezienie rozwiązania, negocjacje czy podejmowanie decyzji, może obniżyć zainteresowanie oraz wydajność w pracy rozpoczętej po zakończonej rozmowie.”

Grupie badawczej przewodził Ravi Gajendran, profesor ds. globalnego przywództwa i zarządzania w FIU, a o otrzymanych wynikach powiedział tak: „Negocjacje lub wspólna praca w celu rozwiązania problemu jest trudniejsza przez e-mail lub komunikator internetowy niż praca osobista, ponieważ komunikacja tekstowa ogranicza to co widzimy, sygnały wokalne i niewerbalne. Komunikacja tekstowa tak naprawdę trwa dłużej, bo często wymaga więcej przemyśleń, a także większego zaangażowania, aby dojść do wspólnego zrozumienia. Musisz pomyśleć o tym, co piszesz, aby upewnić się, że nie zostanie to źle zinterpretowane”.

Profesor Gajendran specjalizuje się w pracach badawczych z zakresu pracy zdalnej, wirtualnych zespołów, wpływu technologii komunikacyjnych, przywództwa oraz rozwoju kapitału ludzkiego. Wraz ze swoimi współpracownikami przeprowadził kilka testów, aby określić, które formy komunikacji działają najskuteczniej. Z ich obserwacji wynika, że osoby, które nie korzystały z komunikacji tekstowej, radziły sobie lepiej w pracy niż osoby, które korzystały z technologii. Naukowiec wyjaśnił, że „zbytnie korzystanie z technologii i narzędzi typu e-mail czy komunikator wydłuża także czas pracy. Niektóre rzeczy w komunikacji interpersonalnej pomimo postępu technologicznego, wciąż wymagają zwykłej rozmowy twarzą w twarz między ludźmi. Gajendran powiedział, że „Korzystanie z komunikacji tekstowej w odniesieniu do spotkań osobistych w celu pracy nad zadaniami przetwarzania konwergencji wiąże się z większymi trudnościami w komunikacji i dlatego jest bardziej wyczerpujące. Należy starannie rozważyć koszty korzystania z komunikacji tekstowej do zadań konwergencji w stosunku do kosztów spotkania osobistego.”

Joseph Priestley powiedział, że „Im bardziej wyszukane środki komunikacji, tym mniej komunikujemy”, dodała bym, że czasem możemy komunikować za dużo i wprowadzać niepotrzebny chaos. Przez lata, najpopularniejszymi formami komunikacji tekstowej były wiadomości e-mail czy SMS. Konieczność i rosnące zapotrzebowanie na pracę zdalną uruchomiły jednak machinę wprowadzania coraz to nowszych aplikacji, których mamy nieskończone ilości. Technologia do komunikacji międzyludzkiej, choć została wynaleziona w dobrej wierze, aby usprawnić nam życie, niestety może też je trochę utrudniać. Nie zawsze wszystko rozumiemy, dopytujemy, odczuwamy napięcie, że mogliśmy o czymś zapomieć i wysyłamy kolejne wiadomości, co skutkuje także wydłużaniem się czasu na pracę. Taka komunikacja wymusza także zmianę skupienia z bycia produktywnym na utrzymywanie kontaktu. Może też wywoływać stres zwiazany z „wystąpieniem na scenie online”, który w przypadku niektórych osób, może być podobnie odczuwalny do tego, który przeżywają osoby występujące publicznie.

Inne, podobne badania opublikował Harvard Business Review. W jednym z artykułów przedstawiono wyniki badań, które zostały przeprowadzone na grupie prawie 2000 osób wykonujących prace biurowe. Wykazano, że ponad 70% respondentów biorących udział w ankiecie, doświadczyło jakiejś niejasnej, wymagającej sprostowania lub kolejnego wyjaśnienia komunikatu ze strony współpracowników. Wyniki te wykazały, że komunikacja pisana prowadzi do tego, że przeciętny pracownik marnuje kilka godzin tygodniowo na słabą komunikację cyfrową, co w wyliczniu daje roczną średnią kwotę wysokości 188 miliardów dolarów marnowanych w amerykańskiej gospodarce. Taki przekaz powoduje również zapominanie o terminach, ignorowanie wiadomości, niewygodne rozmowy na czatach, a nawet może wywołać pasywną agresję. Zwrócono także uwagę na bałagan jaki powstaje przy używaniu wielu różnych form komunikacji. Zbyt duża ilość aplikacji dopuszcznych do pracy w jednej firmie czy zespole może tworzyć spory chaos. Na przykład, zbyt duży wybór narzędzi powoduje, że każdy dobiera sobie i pracuje na tej, którą lubi najbardziej. Poza tym, niektóre informacje czy dokumenty udostępniane i wysyłane są wielokrotnie do tych samych osób. Wynikać to może z dobrej woli, gdyż niektórzy w ten sposób upewniają się czy kolega też otrzymał tę informację, jednak jest w tym sporo zamieszania i zbędnych ruchów, o stracie czasu już nie wspominając.

Cuż… Lubię technologię i cieszy mnie bardzo ten rozwój. Na co dzień korzystam z kilku, różnych komunikatorów, ale mimo to, nadal pozostaję przy swoich standardach komunikacji – rozmowa telefoniczna i mail. Wynika to po części z moich doświadczeń, ale nie lubię też tracić czasu na powroty do czegoś, co już zostało powiedziane i kręcenia się w kółko. Należę do grona tych osób, które jeśli nie mogą się spotkać osobiście, a coś trzeba przedyskutować, zlecić do wykonania czy przekazać ważne informacje – to dzwonią. Najczęściej wybieram rozmowę przez telefon, bo też bardzo lubię rozmawiać z ludźmi. Rozmowa ta, nie zastąpi spotkania, ale jak pokazują nawet badania, może być bardziej produktywna i mniej stresująca dla niektórych.

Pozostając jeszcze przy rozmowach telefonicznych, muszę wspomnieć o tym, że nie każdy je oczywiście lubi i warto na to też zwracać uwagę. One także mogą być mało efektywne, a zależy to chociażby od pokolenia z którym się komunikujemy. Warto na to zwracać uwagę i znać przynajmniej ogólną różnicę jaka jest np. między pokoleniem X i Baby Boomers czy milenialsów i Z, które to nie bardzo lubią podnosić słuchawki telefonu. Nie potrzebują, aż tak rozmawiać, a preferują publikacje na Slaku, WahtsUp czy wysyłanie zwykłych SMS’ów. Dla tych grup, większy sens mają szybkie, krótkie, okraszone emotikonami wiadomości niż rozmowy głosowe. Jest to dla nich bardziej komfortowe i bezpieczne. Warto to wiedzieć, ale o preferencjach komunikacji w poszczególnych pokoleniach napiszę za jakiś czas.






Potrzebujesz profesjonalnego wsparcia? Myślisz o zmianie w życiu zawodowym lub osobistym? Stoisz w miejscu i boisz się zrobić kolejny, milowy krok? A może po prostu myślisz o rozwoju mentalnym czy osobistym, bo chcesz zacząć robić to, co od lat pozostaje tylko w sferze Twoich marzeń?

Szukasz profesjonalnego trenera i mentora? Znam się na tym jak mało kto! Jestem Certyfikowaną Trenerką Mentalną, Licencjonowaną Konsultantką i Trenerką Odporności Psychicznej, Trenerką Biznesu w zakresie Przywództwa i Kompetencji Miękkich oraz Mindvalley Life Coach. Specjalizuję się w High-Performance & Leadership – psychologii mistrzostwa i sukcesu oraz rozwoju umiejętności liderskich. Maksymalizuję potencjał, oswajam mentalnych sabotażystów i pomagam osiągać niezwykłe cele, niezwykłym Ludziom. Szczególnie cenię sobie pracę z ambitnymi, chcącymi od życia więcej kobietami!

Napisz do mnie. Porozmawiajmy!

hello@magdalenazapadka.com


Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Scroll to Top