Podobno uśmiechanie się do ludzi przynosi sporo korzyści. No dobra, nie podobno tylko naprawdę przynosi i jest to udowodnione badaniami! Ja nie potrzebuję potwierdzeń w badaniach naukowców, bo wiem to z autopsji – uwielbiam się śmiać i w zasadzie nie potrzebuję żadnego powodu. Te osoby, które mnie dobrze znają i są jakąś częścią mojego życia potwierdzą, że w zasadzie cały czas się śmieję i z czegos sobie żartuję… a najczęściej z samej siebie. I wiesz co… bardzo to w sobie lubię i cenię. Lubię tę moją radosną energię z której najczęściej korzystają Ci, z którymi się lubimy, wspieramy, których wpuszczam do swojego życia. Otaczanie się pozytywnymi i uśmiechniętymi ludźmi to naprawdę świetna metoda na fajne życie i osobisty sukces. Ludźmi na których zawsze, o każdej porze dnia i nocy możesz liczyć, którzy zawsze gotowi są do rozmowy, od których nie usłyszysz nie ma czasu, którzy po prostu są… i takie tam. Wiem kogo chcę mieć w gronie moich bliskich, znajomych jak i klientów biznesowych. To miejsce jest dla fajnych, pozytywnych i uśmiechniętych ludzi. Ty też, pomyśl o tym, czy Twoje otoczenie daje Ci tyle energii ile potrzebujesz lub ile z siebie dajesz? Warto wiedzieć gdzie ta nasza energia ucieka i czy nie szkoda naszego cennego życia, aby ją w taki sposób tracić! Człowiek powinien być powodem uśmiechu drugiego człowieka!
Zbyt często nie doceniamy potęgi dotyku, uśmiechu, dobrego słowa, prostej umiejętności słuchania, szczerego komplementu, czy najmniejszego przejawu troski. A przecież te drobne gesty mogą odmienić czyjeś życie!
– Leo Buscaglia
Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego, jeśli się uśmiechniesz lub zasmucisz to, te zachowania niemalże od razu zostają odwzajemnione przez innych?
Niemalże za każdym razem, gdy wchodzimy z kimś w interakcję, zaczynają działać mechanizmy odpowiedzialne za nasz stan emocjonalny i nie ma znaczenia, czy to ktoś bliski, współpracownik, czy pani w sklepie. Mamy ogromny wpływ na ludzi, z którymi się spotykamy niezależnie od tego czy jesteśmy pozytywnie, czy negatywne nastawieni. W psychologii zjawisko to nazwano zarażeniem emocjonalnym. To niewidoczny, nieustannie zachodzący proces, w którym to wysyłamy sygnały emocjonalne wpływające na innych, przebywających obok. Można więc rzec, że wszystko zaczyna się od spojrzenia, radosnego uśmiechu lub smutku na twarzy. Wystarczy, że ktoś wyrazi dowolną emocję, abyśmy i my ją przejęli i wykazywali u siebie. Dr Daniel Goleman, wybitny badacz w zakresie emocji mówi, że neurony w naszych mózgach działają jak sieci łączące się z innymi mózgami. Przyjmują to, co dostrzegamy u innych i odzwierciedlają w nas – dlatego też nazwa neuronów lustrzanych.
Aktywują się np. podczas oglądania filmów i sprawiają, że współodczuwamy emocje bohaterów – dobry humor, ból lub poczucie straty, które przeżywa bohater. To dlatego czasem odczuwamy i odbieramy cudze emocje jako własne. Na poziomie nieświadomości przyjmujemy także wartości, przekonania i zachowania innych. Zgodnie z tym mamy szansę łatwiej i szybciej osiagać cele, otaczając się odpowiednimi ludźmi.
Co to może oznaczać? Jeśli świadomie dbasz o swój dobrostan psychiczny, o dobre samopoczucie i chcesz odczuwać tego więcej – odetnij się od wampirów energetycznych, plotkarzy, marud czy wiecznie obwiniających za swoje życie świat i innych ludzi malkontentów… brrrr. Ja, od lat z pełaną świadomością dbam o to, aby w moim otoczeniu takich osób nie było. Bardzo dbam!
Znacie powiedzenie: JEŚLI ZARAŻAĆ TO TYLKO DOBRĄ ENERGIĄ… ? – jak widać, to nie jest żaden motywacyjny banał! Nastrój innych może być zaraźliwy jak wirus i jest na to mnóstwo dowodów naukowych! Badacze z zakresu neuropsychologii odkryli, że związane z uśmiechem ruchy twarzy, niezależnie od tego, co tak naprawdę się czuje powodują, że oceniamy świat pozytywniej! Reasumując: Chcesz mieć więcej powodów do uśmiechu – otaczaj się pozytywnymi, życzliwymi i otwartymi na różnorodność ludźmi!
Uśmiech jest dla ludzi szczęśliwych?!?
I tu się mylisz, bo to właśnie uśmiech daje szczęście! Spróbuj się tylko do kogoś uśmiechnąć, to zobaczysz!
– Erick-Emmannuel Schmitt
Dr Rick Hanson, wybitny amerykański neuropsycholog i nauczyciel medytacji, w książce „Rozwiń w sobie mózg Buddy” pisze tak:
✏️ Rozmyślanie o rzeczach, przez które masz ochotę się uśmiechnąć – jak ukochani ludzie, chwile niemądrych zachowań, głupie zwierzęce sztuczki, zabawne filmy – natychmiast poprawia nastrój. W dodatku wycisza reakcję stresową i uwalnia do krwiobiegu prozdrowotne neurosubstancje, jak dopamina czy naturalne opioidy (przykładowo, endorfiny).
✏️ Uśmiechanie się, wraz z dobrymi uczuciami, jakie wywołuje, wspomaga zachowania prospopełczne – uczony termin oznaczający zwracanie większej uwagi na otaczające nas możliwości, pewniejsze siebie realizowanie marzeń oraz nawiązywanie kontaktu z innymi.
✏️ Poprzez tak zwaną emocjonalną zaraźliwość twój uśmiech i wywołane nim lepsze samopoczucie oraz zachowanie powodują, że również inni czują się i zachowują lepiej. W następstwie tego przez grupę – jak choćby rodzinę, zespół pracowników, czy po prostu kilkoro przyjaciół – zaczynają się przetaczać kręgi pozytywności: twój uśmiech sprawia, że inni się uśmiechają i są pozytywniej nastawieni do życia, co w szybkim tempie wywołuje jeszcze szerszy uśmiech na twojej twarzy.
✏️ Kiedy się uśmiechasz – tak prawdziwie, szczerze, a nie niczym Pan Złośliwiec – komunikujesz ludziom, że nie stanowisz zagrożenia, co wycisza pradawną, ewolucyjną skłonność nieufności wobec innych, przez co sprawiasz, że otaczające cię osoby bardziej się na ciebie otwierają.
✏️ Zdecydowanie nie chodzi tu o przyklejanie do twarzy uśmiechu mającego na celu zamaskowanie depresji, smutku, lęku czy złości. Taki uśmiech byłby nieszczery i prawdopodobnie tylko pogorszyłby twój nastrój. Kiedy jednak czujesz się neutralnie albo doświadczasz łagodnego dobrobytu, delikatne uśmiechanie się podczas rozmyślania o pozytywnych faktach, dzięki którym uśmiech ten jest szczery, może w naturalny sposób poprawić ci nastrój i pomóc w efektywniejszym działaniu.
✏️ W myślach lub na papierze skompletuj listę rzeczy, które sprawiają, że się uśmiechasz. Kilka razy dziennie szukaj chwil na przywołanie ich na myśl… a na twarz łagodnego uśmiechu. Następnie obserwuj efekty: jak się czujesz wewnętrznie, jak zachowujesz się w stosunku do innych i jak inni reagują na ciebie. Rozkoszuj się tymi pozytywnymi uczuciami i sukcesami, pozwalając im cię przeniknąć.
Uśmiechanie się to żaden poważny wysiłek, a daje ogrom korzyści. W cudowny sposób odbije się na twoim ciele i umyśle, a przede wszystkim na relacjach z tymi, z którymi chcesz je budować.
źródło:
Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna w praktyce, Media Rodzina Sp. z o.o., 2000
Dr Rick Hanson, Rozwiń w sobie mózg Buddy, Wydawnictwo Studio AstroPsychologii, Białystok 2021
Dr Rick Hansson, Szczęśliwy mózg – wykorzystaj odkrycia neurobiologii by zmienić swoje życie, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Sp. z o.o., Sopot 2019
Współpraca
Pracuję z CEO, liderami, founderami i profesjonalnymi sportowcami, którym zależy na tym, żeby ich umysł był ich największą przewagą – nie przeszkodą.
Jeśli chcesz rozwinąć swój mental leadership, zbudować odporność psychiczną lub wzmocnić skuteczność swojego przywództwa – zapraszam do współpracy!
Wybierz formę wsparcia:
Konsultacja 1:1 – pojedyncze spotkanie, które daje kierunek
Trening Mentalny – praca nad wewnętrzną siłą i odpornością psychiczną
Mentoring Liderski – strategiczny i indywidualny rozwój przywództwa
Badanie MTQ48 – zrób badanie psychometryczne i poznaj swój poziom odporności psychicznej
Szkolenia i Warsztaty – dla firm i zespołów
Spodobał Ci się ten artykuł? Udostępnij!





Uwielbiam się śmiać i też wolę przebywać z pozytywnymi ludźmi. Dobrze napisane💪
Mam tak samo i uwielbiam😉